VICENTE EDUARDO DÍAZ GODOY
Komunizm, dzięki swoim nikczemnym, absolutnym zasadom, zamienił politykę w świecką religię, a partię w ziemskiego boga. Nie było miejsca na sprzeciw, na pluralizm, na indywidualne sumienie. Ludzie zostali zredukowani do roli trybików w maszynie kontrolnej, która pożerała tych, którzy próbowali myśleć inaczej. Za każdym murem wzniesionym w celu zamknięcia całych narodów, za każdym sloganem obiecującym raj na ziemi, kryła się niewidzialna ręka represji.